marek_pole

Im dalej wstecz spoglądamy, tym bardziej widzimy przyszłość.

Winston Churchill

orzelek

Historia jest w biegu zatrzymaną polityką.

Juliusz Mieroszewski

sejm

Przyszłość zaczyna się dzisiaj, nie jutro.

Jan Paweł II (Karol Wojtyła)

 
Pamiętajmy o żołnierzach wyklętych

Już 1 marca obchodzić będziemy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Wspólnie pielęgnujmy pamięć o bohaterach naszej wolności, którzy, prześladowani przez reżim komunistyczny, ponieśli najwyższą cenę za naszą Ojczyznę. Niech ich imiona oraz ich historia będą żywe w naszej pamięci i przekazywane kolenym pokoleniom.

dowiedz się więcej o obchodach w Twoim mieście 

 
BOR zawiódł

Zakończona kilka dni temu ekspertryza biegłych dotycząca zabezpieczenia przez BOR wizyt premiera i prezydenta w Smoleńsku wykazała, że sposób planowania, organizacji i realizacji działań ochronnych wizyt w Smoleńsku 7 i 10 kwietnia 2010 roku był niezgodny z zasadami i pragmatyką obowiązującymi wówczas w Biurze Ochrony Rządu. Mówiąc wprost - BOR zawiódł, a najbardziej zawiodło jego ścisłe kierownictwo, czyli gen. Marian Janicki i jego zastępca, odpowiedzialny za działania ochronne, gen. Paweł Bielawny, którzy nie podjęli działań w sytuacji nieprzeprowadzenia rekonesansu lotniska Siewiernyj w Smoleńsku, sporządzenia planów zabezpieczeń obydwu wizyt w sposób sprzeczny z przepisami i zasadami prowadzenia działań ochronnych oraz w sytuacji zatwierdzenia planu zabezpieczenia wizyt przez nieuprawnionego do tego funkcjonariusza oraz nieprzeprowadzenia odprawy zadaniowej. Jestem pewien, że Prokuratura pociągnie teraz do odpowiedzialności osoby, które nie wywiązały się ze swoich obowiązków. Jeszcze bardziej aktualnym staje się obecnie pytanie, dlaczego Pan Janicki, po katastrofie Smoleńskiej, został awansowany na stopień generała dywizjii?!

przeczytaj interelację

 
Znowu skandal

Podległa Premierowi Tuskowi Komisja Badań Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego w ramach prac nad tzw. Raportem Millera zamówiła dwie ekspertyzy fonoskopijne, w tym jedną w ABW, z których żadna nie zidentyfikowała głosu śp. gen. Andrzeja Błasika w kokpicie wojskowego samolotu Tu-154M. Mimo tego, w raporcie końcowym stwierdzono, że gen. Błasik był w kokpicie samolotu podczas tragicznego lotu do Smoleńska. Skandal pewnie nie wyszedłby na jaw, gdyby nie kolejna ekspertyza, tym razem krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych, w której jasno stwierdzono, że żadnego z głosów nagranych w kokpicie samolotu nie można przyporządkować gen. Błasikowi. W tym kontekście działanie Komisji zaczyna zakrawać na kpinę, bo jak można wpisywać do tak ważnego dokumentu fakty, którym zaprzeczają wielokrotnie powtarzane badania laboratoryjne? W mojej ciekawości pójdę nawet dalej i zapytam, czyje interesy realizowała Komisja dokonując tak daleko idących nadużyć?

przeczytaj moją interpelację